Podlasie wracało do mnie przez lata — jak miejsce, które nie chce zostać zapomniane.
Jeździłam tam, zanim jeszcze potrafiłam nazwać tę tęsknotę: za krajobrazami, które powoli cichną; za serdecznością ludzi, którzy żyją w rytmie odchodzącego świata; za prostotą, która znika szybciej, niż potrafimy to zauważyć.
Ten projekt jest zapisem świata, który odchodzi. Świata ludzi, krajobrazów i rytmów życia Doliny Narwi — zanurzonych w ciszy, świetle i czasie, który wciąż jeszcze trwa.